Cuckolding-escort: etykieta łykania spermy

854Report
Cuckolding-escort: etykieta łykania spermy

W przeszłości pragnęłam odrobiny upokorzenia i robiłam całkiem poniżające rzeczy dla kopniaków. Pomyślałem, że sporządzę listę 10 najbardziej zepsutych/zboczonych rzeczy, które zrobiłem, napiszę o nich krótką historię i zamieszczę je tutaj.

Lista:

10. Wypiłem kałużę sików dziewczynki z podłogi parkingu.

9. Walenie konia w używanej prezerwatywy po obejrzeniu pary ruchającej się na tym samym parkingu.

8. Ja i niektórzy kumple na zmianę spuszczaliśmy się w brudne majtki siostry naszej przyjaciółki.

7. Ucałował kobietę na imprezie po tym, jak dwóch facetów dostało jej w usta.

6. Miałem niechlujne sekundy z kobietą na imprezie.

5. Zlizałem spermę innego faceta z cipki dziewczyny.

4. Zapłaciłem eskortę, żebym ją przeleciał jedną z używanych prezerwatyw jej klienta.

3. Wysysam zużytą prezerwatywę po obejrzeniu pary uprawiającej seks w zaułku.

2. Wyssałam do czysta dziesięć używanych prezerwatyw z kosza eskorty w jej łazience.

> 1. Zapłaciłem eskorcie, aby zachować całą odwagę swojego klienta w słoiku z dżemem przez cały tydzień, żebym pił. <

Ta historia jest 1 na liście.

************************************************** ***************************

Dziesięć najbardziej zdeprawowanych:

Prawdziwa historia nr 1

Escort-Cuckold: Etykieta pożeracza spermy

************************************************** ***************************

„Co powiesz na to, żebym zebrał dla ciebie cały tydzień odwagi mojego klienta w słoiku i zmusił cię do wypicia wszystkiego?” Pozowała zmysłowa blondynka-escort, nieco psotnie.

"Kurwa, tak!" – odpowiedziałam, kompletnie zszokowana jej nieprzyzwoicie lubieżną, ale szalenie apetyczną sugestią. Sama myśl o jej oświadczeniu sprawiła, że ​​śliniłem się jak żałosna mała, zarośnięta beta-subskrypcja.

Sophia była niezwykle piękną kobietą po trzydziestce. Znalazłem ją na forum internetowym, gdzie gracze mogli rozmawiać i kontaktować się z eskortą. Pewnego wieczoru publicznie wspomniała na głównym forum, że podeszło do niej wielu facetów, prosząc, by wrzuciła im do ust zużyte prezerwatywy i że uprzejmie wykonała dla nich tę usługę.

Oczywiście, jak możesz sobie wyobrazić, wywołało to ogromne poruszenie na forum. Zwłaszcza wśród samców alfa, którzy poczuli się urażeni postrzeganym niewłaściwym wykorzystaniem ich wyższego DNA. Chociaż była mocno krytykowana, twierdziła, że ​​kilku facetów, którzy publicznie ją potępili, wysłało jej potajemnie wiadomość i zapytało, czy zrobi to dla nich (pieprzone hipokryci!). Nie trzeba dodawać, że też do niej podszedłem.

Rozmawiając na osobności, dogadywaliśmy się naprawdę dobrze. Była wyraźnie inteligentną damą z bardzo suchym poczuciem humoru. Wyjaśniłem jej, że zapłaciłem już kilku eskortom za wyrzucenie zużytych prezerwatyw ich klientów do ust i że szukam czegoś bardziej perwersyjnego. Zdając sobie sprawę, że chcę czegoś wyjątkowego i wykazując się szczególnie zdeprawowaną wyobraźnią, Sophia wysłała mi tego wieczoru e-mail ze swoją szatańską propozycją:

„Co powiesz na to, żebym zebrał dla ciebie cały tydzień odwagi mojego klienta w słoiku i zmusił cię do wypicia wszystkiego?”

Sophia wyjaśniła mi, że wyjeżdża na wakacje pod koniec przyszłego miesiąca i chociaż normalnie spotykała tylko około dwudziestu klientów tygodniowo, to przed wyjazdem wpychała się dużo więcej, aby zrekompensować utratę zarobków. To znaczy, że mogłaby zebrać nawet pięćdziesiąt spermy faceta w ciągu 7 do 10 dni, trzymając w międzyczasie wszystko świeże w słoiku w lodówce.

Zapytałem ją, ile zapłaciłaby za nakarmienie mnie słoikiem pełnym spermy swoich klientów, podczas gdy onanizował mnie do używanej prezerwatywy klienta. Podała mi swoją cenę, a ja powiedziałem jej, że czuję, że biorąc pod uwagę wszystkie okoliczności, jest to uspokajająco drogie i zgadzam się na jej warunki.

Byłem niesamowicie podekscytowany, kiedy wreszcie nadszedł wieczór. Nie tylko dlatego, że Sophia przez cały tydzień drwiła ze mnie wiadomościami o tym, jak cudownie wyglądało codzienne obciążenie spermą, pływające w słoiku. Kiedy dotarłem do jej progu, trząsłem się jak liść, gdy nagle dotarło do mnie ogrom tego, co miałem zrobić: miałem zamiar pożreć, gdziekolwiek do pięćdziesięciu ładunków nieznajomej spermy, wszystko za jednym zamachem !!! To był odpowiednik 4 lub 5 drużyn piłkarskich pełnych mężczyzn!!!! Ta myśl całkowicie mnie zakręciła w głowie.

Całkowicie zamierzając uciec, zapukałem do jej drzwi, desperacko myśląc o wystarczająco dobrym powodach, by się wybaczyć. Jednak trochę mnie zdziwiło, kiedy pojawiła się Sophia. Odważnie i całkiem psotnie, otwierając drzwi ubrana w prześwitujące body bez krocza, z czarnej koronki, podarowała mi swoją pięknie wygoloną porcję, tuż na progu! Co było w pełni widoczne, ponieważ była również CAŁKOWICIE BEZ KNICKERLESS!!! Nie tylko było to w pełni widoczne, ale prawie na poziomie moich oczu, biorąc pod uwagę, że jej frontowe drzwi znajdowały się na szczycie stromego, kilkustopniowego lotu.

"Cześć cześć!" Zagrzmiała z zaskakująco dobrze wypowiadanym akcentem.

„Och, mój pieprzony boże!” Wybełkotałem, szczerze zdumiony jej śmiałością.

– Założę się, że nie spodziewałeś się, że zostaniesz tak powitany. Zadumała się, wprowadzając mnie do środka, zamykając za sobą drzwi.

"Cóż, to nie było tak bardzo..." zażartowałem. „To pierwszy raz, jaki kiedykolwiek słyszałem!”

Sophia posłała mi szeroki uśmiech, najwyraźniej rozbawiona moim komentarzem. Po przejściu przez korytarz do salonu w końcu przyjrzałem się jej porządnie.

„O mój Boże! Spójrz na siebie!” – wytrysnęłam, obficie komplementując jej promienną urodę.

"Wszystko w porządku?" Zapytała, najwyraźniej udając zaskoczenie moją niesamowicie pozytywną reakcją.

Nie byłam przygotowana na to, jak oszałamiająca i atrakcyjna była Sophia. Poza tym, że była elegancko wysoka (około 5' 11 cali w szpilkach), Sophia była oszałamiającą piękną kobietą o niezwykle zmysłowej sylwetce, która po prostu emanowała seksapilem.

„Jestem trochę zaskoczony. Nie spodziewałem się, że będziesz tak oszałamiający”. Wytłumaczyłem.

„Cóż, mam tendencję do wpływania na facetów”. Żartowała.

Nie chcąc brzmieć zbyt płytko, fakt, że była tak cudownie piękna, naprawdę pomógł mi zdobyć się na odwagę, by to zrobić. Wyobrażenie sobie, że łyżka cukru pomogłaby zejść nikczemnej medycynie. Poza tym wiedziałem, że jeśli nie zrobię tego wtedy dobrze, prawdopodobnie nigdy nie znajdę innej kobiety, która byłaby chętna do podjęcia wszelkich wymaganych wysiłków. Przynajmniej nie w tej cenie! Co więcej, wiedziałem, że będę mógł spojrzeć wstecz na to doświadczenie na zawsze i cieszyć się jego zdeprawowanym majestatem.

- Więc przypuszczam, że będziesz chciał sprawdzić towar? Pozowała z diabelskim błyskiem w oku.

"Myślę, że już mam, prawda?" Zażartowałem, odnosząc się do jej nagiej postawy.

Uśmiechnęła się do mnie psotnie i namówiła, żebym weszła do kuchni. Podążyłem za nią, oczarowany uwodzicielską elegancją jej ruchów. Czarne koronkowe body podkreślające linię jej cudownie wygiętych bioder.

"Założę się, że umierasz z chęci spróbowania całej tej pysznej, kremowej spermy, prawda?" Drażniła się po drodze.

"O Boże. Kurwa tak!" Zaskrzeczałem, a usta mam suche z nerwowego oczekiwania. Zdecydowałem, że mimo wszystko zdecydowanie przez to przechodzę.

Sama myśl o byciu tak upokorzonym, przez takie cudowne piękno, w ten niewiarygodnie poniżający sposób, sprawiała, że ​​czułam się niesamowicie oszołomiona. W kuchni podeszła do lodówki, otworzyła drzwi, sięgnęła do środka i wyjęła „towar”.

"Voila!" – wykrzyknęła, żartobliwie trzymając słoik i gestykulując w taki sam sposób, jak modelka w jakiejś tandetnej reklamie telewizyjnej.

Nie mogłem uwierzyć własnym oczom; średniej wielkości słoik był pełen odwagi w około dwóch trzecich!!! Musiało tam być co najmniej pięćdziesięciu facetów z odwagą, pomyślałem.

"Więc, może zagramy w grę?" Drwiła z złośliwym uśmiechem na twarzy. „Jeśli zgadniesz dokładnie, ile maleńkich plemników znajduje się w słoiku, możesz pochłonąć całą ich ilość za darmo”.

— Do najbliższego biliona? – zapytałem z nutką sarkazmu.

Sophia uśmiechnęła się do mnie niegrzecznie, potwierdzając, że nasze poczucie humoru było na tych samych falach.

"Więc, ile jest tam ładunków facetów?" Zapytałem, autentycznie zaintrygowany.

— Jest tam dobrze ponad pięćdziesiąt odwagi. Zapewniła mnie ze złośliwym błyskiem w oku. "Może nawet sześćdziesiąt!"

"Naprawdę?" – spytałem, przełykając ciężko.

„Chociaż, kiedy liczyłem, to właściwie tylko czterdziestu sześciu różnych facetów, z których kilku było więcej niż raz”. Wyjaśniła.

"O mój Boże! Byłaś zajętą ​​dziewczyną." Odpowiedziałem. Sama myśl o czterdziestu sześciu różnych facetach (cztery całe drużyny piłkarskie) wytryskujących jeden po drugim, a niektórzy więcej niż raz, wprawiła mnie w straszny zimny pot.

Zdjąwszy wieczko, podała mi otwarty słoik, abym mógł sprawdzić jego ohydną zawartość.

„Kurwa-piekło!!!” Sapnęłam, gwałtownie odrywając głowę, gdy zaskakująco trujący zapach uderzył w moje nozdrza.

Sophia wybuchnęła śmiechem na moją widoczną nadmierną reakcję.

"Jest trochę pikantny!" Zauważyła z psotnym uśmiechem.

"Pikantny?" – wybełkotałem. "To jest kurewsko......!!!"

Nie mogąc dokończyć zdania, zatopiłem się głęboko w swojej cuck-przestrzeni. Nigdy w najśmielszych snach nie zdawałem sobie sprawy, że będzie wydzielał tak nieprzyzwoicie wulgarny, a jednocześnie niesamowicie odurzający aromat. Opary były tak przytłaczające, że miałem wrażenie, że zaraz zemdleję. Zauważając, że jestem trochę niepewna na nogach, Sophia wyciągnęła rękę i chwyciła mnie za włosy. Trzymając mnie nieruchomo, przyłożyła słoik do własnych nozdrzy i głęboko odetchnęła.

"Mmmmmm!" Drażniła się, przewracając oczami ku niebu w orgazmicznym pokazie pożądania. „Kurwa, przez to jestem mokra! Poczuj moją cipkę”.

Wciąż trzymając słoik w jednej ręce i łapiąc moje włosy w drugiej, Sophia pozwoliła mi wsunąć rękę między jej pulchne uda do jej cudownie gładkiej cipki. Ostrożnie kładąc palec między jej wargami, byłem zdumiony, gdy znalazłem jej cipkę, absolutnie ociekającą wodą! Sophia przyłożyła słoik do moich nozdrzy. Wdychałem ten odurzający zapach głęboko w moje kanały nosowe, pozwalając mu wypełnić płuca. Uczucie jej pięknego mokrego wyrywania podczas wdychania oparów tego wytrysku sprawiło, że moje kolana były niewiarygodnie słabe. Tak bardzo, że prawie ustąpili.

"Nic ci nie jest?" Szepnęła mi do ucha.

Ukłoniłem się.

"Ta cipka jest ładna i mokra?" Drażniła się.

"Tak." Odpowiedziałem.

"Dobrze. Na kolana!" Poinstruowała. „Ręce za plecami!”

Bez mrugnięcia powieką zrobiłem, o co prosiła. Kiedy uklęknąłem przed nią, Sophia wyglądała naprawdę posągowo, górując nade mną; Nawet amazoński.

„Chcę, żebyś dobrze się przyjrzał mojej dużej mokrej, soczystej cipce”. – zażądała, wpychając mi swoją rozkosznie gładką cipkę w twarz.

Jakoś oparłam się pokusie, by zacząć przeżuwać jej soczyste mięso z cipy i po prostu patrzyłam na jej cudowną urodę.

"Idź dalej. Powąchaj to!" Zażądała, podciągając mój nos aż do klapek sikania. "Powąchaj tę mokrą cipkę!"

Wciągnąłem jej kobiecy piżmowy zapach głęboko w moje kanały nosowe.

"Pachnie dobrze?" Zapytała.

"Tak!" Sapnęłam, desperacko próbując posmakować jej wilgoci.

„Chcę, żebyś pomyślał o tych wszystkich facetach, którzy wsuwali i wysuwali swoje wielkie sztywne kutasy z tej cipki, aby napełnić dla ciebie ten słoik!” Drwiła. – Wszystkich czterdzieści sześć!

O mój panie! Pomyślałem sobie, przełykając ciężko.

„Ten słoik pełen ich pysznego, pysznego wytrysku”. Drwiła bezlitośnie.

Cofając się, aby dać mi lepszy widok, Sophia włożyła palec do słoika i zbierając maleńką kulkę spermy, prześledziła ją wokół wejścia do ust, jak nałożenie szminki, a następnie, w przesadnie zmysłowy sposób, powoli ją przejechała. język wokół jej ust, wypuszczając ogromny oddech.

"Mmmmm, pyszne!" Sapnęła z uwodzicielskim błyskiem w oczach. Nagle moje usta śliniły się jak szalone.

To, co zrobiła później, było jedną z najbrudniejszych i najbardziej szalenie napalonych rzeczy, jakie kiedykolwiek robiła eskorta. Sophia przyłożyła brzeg słoika do ust, a następnie przechyliła go do góry, wlała do ust sporą porcję nasienia, odchyliła głowę do tyłu i przepłukała ją wokół migdałków, po czym wypluła z powrotem do słoika i oblizała usta. .

"Znakomity!" – wykrzyknęła z wielkim westchnieniem. Jakby testowała dobre wino.

Byłem absolutnie zachwycony tą kobietą!

„Zjedz tę cipkę!” Nagle zażądała, wpychając mi to z powrotem w twarz. „Nie możesz posmakować ani jednej kropli tego nasienia, dopóki nie zapewnisz mi orgazmu!”

Nie musiałem dwa razy powtarzać. Natychmiast zanurzyłem twarz w jej seksie i zacząłem drażnić jej soczyste mięso z cipki, ssać i lizać tyle soku, ile mogłem z jej cudownie nasączonych klapek. Sophia była jak opętana kobieta. Złapała mnie za włosy, odsunęła mi głowę do tyłu i zaczęła wcierać się w moją twarz. Był to nieprzyzwoicie zwierzęcy gest, biorąc pod uwagę jej szczególnie wulgarną postawę zgiętych kolan i agresywne pchnięcie bioder.

Moja twarz była praktycznie zablokowana między jej wargami, gdy przesuwała po niej swoją cipkę w górę iw dół, powodując, że mój nos ocierał się mocno o jej łechtaczkę, a następnie dosłownie wchodziłem w jej dziurkę, z każdym pchnięciem. Kontynuując ujeżdżanie mojej twarzy, piękna blondynka do towarzystwa wzięła kolejny łyk odwagi ze słoika, pozornie dla własnej przyjemności, przepłukała go i jeszcze raz wypluła z powrotem do słoika.

"O Boże!" Kilka razy głośno jęknęła.

Sophia kontynuowała swój frontalny, wargowy atak przez dobre kilka minut, zanim zamilkła do drżącego zatrzymania się na mojej twarzy z przekonująco głośnym i brutalnym punktem kulminacyjnym. Po czym po prostu wyciągnęła moją twarz ze swojego chwytu i stała tam, sapiąc i dysząc, poświęcając chwilę lub dwie na odzyskanie spokoju.

"Kurwa, że ​​to jest mocne!" Sapnęła, próbując złapać oddech.

Jeśli to miało na nią taki wpływ, wzdrygnęłam się na myśl, co to zrobi ze mną. A ona tylko spróbowała i wypluła. Miałem zamiar połknąć wszystko kurwa!!! Kiedy Sophie wyzdrowiała, zwróciła swoją uwagę z powrotem na mnie.

– Lubisz to tak samo jak mnie? Drażniła się.

Kiwnąłem głową z aprobatą, wciąż zlizując jej soki z cipki z moich ust.

„Założę się, że chciałbyś, żebym ci to zrobił z cipką pełną odwagi. Nieprawdaż?” Zapytała.

„O Boże, kurwa tak!” Odpowiedziałem, trochę żałośnie.

"Założę się!" Szydziła. - Więc nadal uważasz, że możesz znieść cały słoik pełen miłosnych sików, prawda?

– Ja… nie wiem. jąkałem się. Poważnie wątpię przez chwilę w siebie.

"Chcesz trochę degustacji?" Drażniła się z niegodziwym błyskiem w oku.

"Tak proszę!" Sapnęłam, prawie błagając ją.

Sophia zanurzyła palec w słoju i torturując powoli powoli mieszała go w wytrysku; zastanawiając się, drwiąc ze mnie. Następnie, poinstruując mnie, żebym się zmarszczył, przyłożyła palec do moich ust i prześledziła wodnistą spermę wokół moich ust.

"Trwać." Szepnęła, zachęcając mnie do oblizywania ust.

Z pewnym niepokojem przejechałam językiem po pokrytej nasieniem wargach i rozkoszowałam się ich ohydną słodyczą. Moje oczy odruchowo przewróciły się ku niebu i natychmiast pogrążyła mnie fala upokorzenia, gdy zanurzyłam się głęboko w mojej cuck-przestrzeni. Miała rację, smakował naprawdę wysublimowany!!! W tym momencie, bardziej niż cokolwiek na tym świecie, chciałem pochłonąć każdą spermę pływającą w tym słoiku.

"Więc... jesteś gotowy na swoją kolację z spermą?" Zapytała z sadystycznym błyskiem w oku.

"Kurwa, tak!" Sapnąłem, zdesperowany, by zostać zdegradowanym przez tę cudownie piękną kobietę.

"Ty skurwielu!" Uśmiechnęła się.

Zakładając pokrywkę z powrotem na słoik, Sophia sięgnęła z powrotem do lodówki, wyjęła zużytą prezerwatywę i zaczęła machać nią w mojej twarzy. To było absolutnie pełne odwagi!

„Oto jeden, który przygotowałem wcześniej!” Kpiła. – Świeżo wyrwany. Jakieś dwie godziny temu.

"O mój Boże!" wykrzyknąłem.

„Teraz, o ile wiem, chciałbyś wyssać całą tę pyszną, kremową spermę”. Drwiła. „To jest po to, byś zwalił sobie swojego żałosnego małego fiuta, tak jak rozmawialiśmy”.

Nie mogłem powstrzymać się od okazania rozczarowania.

– I żeby mi udowodnić, że możesz postępować zgodnie z moimi instrukcjami. Chcę, żebyś niósł to na górę w ustach, z językiem w środku. Wyjaśniła. — Ale bez połykania ani kropli odwagi. Rozumiesz?

Sapnąłem, nieco zaskoczony jej torturująco okrutną sugestią, ale mimo to służalczo skinąłem głową.

Sophia ostrożnie umieściła podstawę prezerwatywy w moich ustach, poinstruowała mnie, abym włożył język do środka i zacisnął wokół niego usta, aby zabezpieczyć go na miejscu, tak aby zwisał jak ogromny gumowy język. Musiałem wyglądać kompletnie idiotycznie.

"Pasuje Ci." Uśmiechnęła się. „Teraz chcę zobaczyć dokładnie taką samą ilość odwagi, kiedy dotrzemy do szczytu schodów. Rozumiesz?”

Kiwnąłem głową, czując się niesamowicie głupio. Prawdę mówiąc, chociaż prezerwatywa zawierała obfite ilości spermy, cała była w smoczku i mój język nie mógł jej dosięgnąć, więc nie czułam ani jednej kropli, nie mówiąc już o jej połknięciu.

"Dobrze, chodź na Jizz-mop. Idź za mną." Pouczała władczym tonem, przechodząc przez korytarz i do sypialni.

Tak upokorzony jak się czułem, wchodząc po schodach z używaną prezerwatywą innego mężczyzny zwisającą z moich ust, kołysząc się i uderzając w podbródek, ponownie byłem oczarowany hipnotycznym kołysaniem bioder ponętnej blondynki eskorty oraz wznoszeniem się i opadaniem jej falującego pośladka. Naprawdę była poezją w ruchu. W sypialni położyła słoik na komodzie. Potem ostrożnie wyjęła obraźliwy artykuł z mojego języka i sprawdziła jego zawartość; sprytnie przygląda się kwocie.

"Hmmmm, wszystko wydaje się w porządku." Powiedziała, kładąc prezerwatywę na pokrywce słoika.

Następnie polecono mi rozebrać się do naga. Kiedy wykonałem jej rozkazy, Sophia zdjęła z łóżka kosztowną kołdrę.

„Rzeczy mogą być trochę bałaganiarskie”. Drażniła się.

Rozbierając się do mojego fiuta i jąder, Sophia podeszła i stanęła nade mną w nieco zastraszający sposób, z rękami na biodrach. Kiedy byłem już zupełnie nagi, spojrzała na mnie z góry na dół, sprawdzając moją męską sprawność lub jej brak, z subtelnym, ale dość widocznym uśmieszkiem na twarzy.

- Nie mógłbyś nawet zadowolić pingwina takim małym, małym czerwiowym kutasem. Czy mógłbyś? Szydziła, sprawiając, że skręcałem się żałośnie.

"Nie." Odpowiedziałem żałośnie, patrząc na swoje stopy.

Złapała mojego na wpół wyprostowanego kutasa i użyła go jak smyczy, żeby przeciągnąć mnie na drugą stronę łóżka, rozciągając go do granic możliwości. Tam wzięła prezerwatywę wypełnioną spermą z kredensu i trzymała ją między palcami, gdy drugą ręką masturbowała mnie do erekcji. Potem bardzo ostrożnie umieściła go na czubku mojego kutasa, powoli, ale pewnie przesuwając go wzdłuż całego mojego penisa, powodując, że sapnęłam z przyjemności, gdy wił się w otoczce otoczonej spermą.

„To o pięć rozmiarów za duże!” Uśmiechnęła się złośliwie. – Czyż nie?

"Tak." Uśmiechnęłam się, a moja twarz zrobiła się czerwona.

"Od teraz chcę, żebyś nazywała mnie Księżniczka Sophia." Poinstruowała. "Czy rozumiesz?"

- Tak... Księżniczka Sophio. Odpowiedziałem, raczej służalczo.

Zmysłowa blondynka eskorta spojrzała na mnie z politowaniem.

„Cóż, teraz nie ma wycofywania się”. Ostrzegła złowieszczo.

– Nie, księżniczko. – wymamrotałam, przełykając ciężko.

"Na łóżku!" Warknęła.

Zrobiłem, o co poprosiła Księżniczka Sophia, i wdrapałem się na ogromne łóżko typu king-size.

"Na kolana." Poinstruowała aroganckim i władczym głosem. „Ręce za plecami!”

Ponownie zastosowałem się do jej poleceń.

„Teraz mam nadzieję, że będziesz dobrą małą dziwką z spermą i wypijesz cały ten pyszny koktajl spermy, który Księżniczka Sophia skrupulatnie dla Ciebie przygotowała!” Nadąsała się, chwytając słoik z toaletki.

- Tak, księżniczko Sophio. Odpowiedziałem trochę nerwowo.

– Nie chciałbyś mnie zawieść, prawda? Ona dodała.

Potrząsnąłem żałośnie głową.

Księżniczka Sophia powoli, ale pewnie zdjęła pokrywkę ze słoika, ponownie wypuszczając w powietrze jego trujące opary. Niestety, w momencie, gdy rozkosznie obrzydliwy aromat uderzył w moje nozdrza, chwycił mnie za gardło i zacząłem kaszleć i pluć.

„Mam nadzieję, że nie będę musiała wpychać ci tego do gardła!” Groziła chłodno.

"Nie... Księżniczko." jąkałem się.

— Dobrze, bo chcę, żebyś połknął każdą maleńką spermę. Rozumiesz? – zapewniła mocno protekcjonalnym głosem.

- Tak... Księżniczko. Przełknąłem.

„Prawa flanelowa sperma, na czworakach”. Poinstruowała, sięgając do przodu, szczypiąc mnie w nos i delikatnie ustawiając mnie do przodu w pozycji pieska.

Wyciągając rękę za mnie, sięgnęła między moje nogi, chwyciła moje mięso i pociągnęła tak, że wystawało za mną. Dzięki temu była w stanie jedną ręką przytrzymać słoik przy mojej twarzy, jednocześnie przesuwając drugą ręką wypełnioną spermą gumę w górę i w dół mojego trzonu. Nie tylko było to cudownie upokarzające w tej pozycji, ale sposób, w jaki trzymała mojego fiuta podwiniętego za mną, oznaczał, że za każdym razem, gdy robiła pełny ruch, jej pięść uderzała w moje już zgniecione jądra, w dość masochistycznie przyjemny sposób.

"Trwać!" Poinstruowała, podsuwając mi słoik do nosa. "Chcę, żebyś jeszcze raz dobrze powąchał wszystkie te brudne, miłosne siki."

Włożyłem nos do wejścia do słoika i wciągnąłem gryzący aromat głęboko do moich przewodów nosowych. Wdychając skandalicznie obraźliwe, ale wprawdzie odurzające opary, od razu poczułem się oszołomiony i słaby.

"Mmmmm. Czy to nie pachnie absolutnie niebiańsko?" Sophia szepnęła mi zmysłowo do ucha.

"Ohhhhh! Tak, księżniczko Sophio." Sapnąłem.

„Pomyśl tylko o wszystkich seksownych facetach, których musiałem pieprzyć, żeby wydoić całą spermę z ich jąder”. Drażniła się. „Ich kutasy wsuwają się i wysuwają z mojej cipki. Ich dłonie na całym moim ciele… szarpią moje cycki i moje tyłki”.

"O Boże." Jęknąłem.

„Cała ta gorąca sperma, gotująca się w ich kulkach”. Ona kontynuowała. „Krypanie głęboko we mnie. Raz za razem! Napełniam te dobrze używane prezerwatywy”.

Mój kutas stał się twardy jak stal i zacząłem ślinić się jak szalony. Tak bardzo, że moje usta zalały się śliną i zacząłem ślinić się na prześcieradło poniżej. Coś, co nie pozostało niezauważone przez Sophię.

— Och, mój panie! Po prostu dławisz się, żeby przełknąć to całe kremowe pomyje. Czyż nie? Drażniła się, częściowo kpiącym - częściowo uwodzicielskim tonem.

Przytłoczony prostym faktem, że miałem połknąć równowartość odwagi czterech drużyn piłkarskich, wszystko za jednym zamachem, zacząłem wariować i zacząłem rzucać się całym ciałem w całkowicie mimowolnej odpowiedzi.

"Tak kochanie!!!" Zadrwił z ponętnej blond eskorty, puszczając mojego fiuta i klepiąc mnie w tyłek w drwiącym geście. "Czuje się dobrze być bezwartościową dziwką pożerającą spermę, prawda?"

Wyraźnie czerpiąc sadystyczną satysfakcję z psychicznego torturowania mnie, Sophia wydawała się być zdeterminowana, by zwiększyć intensywność mojej udręki.

- Więc chcesz trochę posmakować? Drażniła się, dąsając się żartobliwie.

- Tak, księżniczko. Sapnęłam, zdesperowana, aby dostać ten brudny sok z kulek do ust.

Sophia przyłożyła słoik do mojej twarzy, tylko po to, by go wyciągnąć, gdy zacisnąłem usta i usiłowałem wyssać spermę; za każdym razem okrutnie śmiejąc się mi w twarz. Jej diabelskie zabawy tylko zintensyfikowały delirium, powodując, że w odpowiedzi coraz bardziej rzucałem się w oczy. Sophia zaśmiała się jeszcze głośniej.

"Aww, czy księżniczka Sophia jest okrutna za to, że się z tobą droczy?" Kpiła, kpiącym dziecięcym tonem.

Gorączkowo kiwałem głową, całe moje ciało wpadało w konwulsje. Sophia jedną ręką chwyciła mnie za usta i zacisnęła usta, co natychmiast spowodowało, że przestałam się szarpać. Potem przyłożyła słoik do własnych ust, wzięła łyk spermy i weszła na pocałunek. Gdy tylko jej pokryty spermą język wszedł do moich ust, po prostu się rozpłynęłam.

Był to niesamowicie zmysłowy pocałunek, zafałszowany jedynie faktem, że miała w ustach spermę klienta. Kiedy się całowaliśmy, Sophia powoli śliniła mi gładki, aksamitny strumień spermy, kawałek po kawałku. Smakował naprawdę bosko i nie chcąc go połknąć i stracić właśnie wtedy, trzymałem go tam, gdy dalej się całowaliśmy. To była piękna chwila. Potem, gdy się odsunęła, powoli pozwoliłem kremowemu płynnemu brudowi spłynąć z tyłu mojego gardła.

– Czy to było miłe? Szepnęła cicho.

„Och, Boże tak!” Sapnęłam, pochłonięta przez rozpaloną do białości mgiełkę pożerającej spermę żądzy.

– Mówiłem ci, że to mocne, prawda? Zapytała.

Gorączkowo pokiwałem głową. Śliniał się jak szalony.

„Będziesz dobrą małą zdzirą dla księżniczki i połkniesz to wszystko?” Drwiła.

"Kurwa, tak!" Jęknęłam, przytłoczona szalenie silną chęcią wyżłobienia każdej kropli spermy jej klienta.

Sięgając za siebie i łapiąc mocno moje jądra, Księżniczka Sophia przyłożyła słoik z odwagą do moich ust i zaczęła powoli, ale pewnie przechylać go w górę, w końcu powodując, że wodnista, miłosna szczyna zalała mój czekający język. O mój pieprzony boże! Pomyślałem sobie, gdy pierwszy mdlący, słodki przypływ wody wytryskowej wszedł do moich ust.

„Teraz trzymaj go w ustach”. Poinstruowała. „Włożyłem dużo wysiłku w zebranie tego wszystkiego; chcę, żebyś się tym zasmakował”.

Choć był brudny, smakował naprawdę cholernie niebiański; cały syropowo-słodki, z cudownie obrzydliwymi nutami piżmowego, ludzkiego brudu. A wszystko, czego chciałem, to połknąć go głęboko w brzuch. Co ciekawe, kiedy trzymałam w ustach wodnisty sok z sików, jego trujące opary zdawały się wznosić w górę gardła, chwytając nos i powodując łzawienie oczu.

„Teraz połknij”.

Zrobiłem, o co prosiła, i przełknąłem syropowy sok.

„Dobra mała sperma-dziwka”. Szepnęła szyderczo do mojego ucha. Łagodnie skręcam jaja za mną.

– Czy to smakowało dobrze? – droczyła się niesamowicie protekcjonalnym głosem.

Kiwnąłem głową z aprobatą, moje oczy przewracały się w kierunku nieba z pożądania.

"Jeszcze raz." – nalegała, podnosząc słoik do moich ust.

Powtórzyliśmy ten proces, z Księżniczką Sophią ponownie wlewając mi do ust ambrozja, tym razem dostając w ustach o wiele więcej spermy.

"Trzymaj!" Poinstruowała, ściskając moje jaja trochę mocniej.

Ponownie spełniłem jej życzenia; delektując się jego wysublimowaną konsystencją i smakami. Mój umysł pływał na myśl o różnych typach mężczyzn, którzy tryskali, by napełnić ten słoik: wysocy, niscy, szczupli, grubi; samce alfa, beta-subskrybenci, chavowie, bandyci, biznesmeni, żonaci mężczyźni; czarni faceci, biali faceci. Myśl o pożeraniu wszystkich ich brudnych spermy była zarówno przyprawiająca o mdłości, jak i niesamowicie gorąca.

„Ty pieprzona dziwko, żłobiąca spermę!” Wrzasnęła mi do ucha, kiedy trzymałem w ustach odwagę, starając się nie wzdrygać.

"Połykać."

Zrobiłem, o co prosiła, wypuszczając ogromny westchnienie satysfakcji, kiedy siorbałem ambrozja w dół gardła i do brzucha.

"Dobra mała dziwka. Księżniczka jest z ciebie taka zadowolona!" Kpiła.

"Teraz na kolanach. Ręce za plecami." Poinstruowała. Zrobiłem, jak mi kazano.

Księżniczka Sophia sięgnęła do szuflady w swoim nocnym stoliku i po grzebaniu trochę wyjęła łyżeczkę. Następnie, wspinając się z powrotem na łóżko, nakarm mnie trzema lub czterema łyżkami odchodów ze słoika; jedna po drugiej; każdy smakuje jeszcze słodsze i bardziej kremowe niż poprzednie; w końcu ssała łyżkę, czyściła się w szalenie uwodzicielski sposób.

W tym momencie zostało prawdopodobnie około połowy słoika. O dziwo, wyrostek zaczął się nieco rozdzielać pod wpływem tlenu, tak więc na kremowo-białych pomyciach poniżej rozwinęła się cienka warstwa przezroczystej, wodnistej spermy. Nie mogłem uwierzyć, że coś, co wyglądało i śmierdziało tak obrzydliwie, mogło smakować tak cholernie dobrze!

"Racja, wystarczy się bawić." Ogłoszono oszałamiająco zmysłową eskortę.

Sięgając po zużytą prezerwatywę swojego klienta, Księżniczka Sophia ostrożnie umieściła ją na czubku mojego penisa, a następnie wsunęła w dół mojego penisa. Ciągnięcie i ściskanie gumowej końcówki, aby zwabić plemniki. Kiedy była szczęśliwa, że ​​mój kutas był pokryty spermą jej klienta, dała mu mały test. Wrażenia były niesamowite, gdy przesuwała go w górę iw dół wzdłuż mojego wału. Potem, na chwilę puszczając moją męskość, oparła dwie poduszki o wezgłowie łóżka.

"Dobrze, usiądź!" Zamówiła.

Chwytając z powrotem mój odziany w prezerwatywę trzonek, Księżniczka Sophie uklękła obok mnie, by móc nakarmić mnie resztą spermy, jednocześnie masturbując mnie do zużytej prezerwatywy. Ona również chwyciła mnie za rękę i położyła ją na swoim pięknym, pulchnym tyłku, zachęcając mnie do obmacywania i odczuwania jej, tak jak zrobiła ten brudny uczynek.

„Teraz nie chcę, żebyś wytrysnął swoje bezwartościowe nasienie w ciągu dziesięciu sekund!” Ostrzegła. „Powiedz mi, czy się zbliżasz, żebym mógł przestać”.

- Tak, księżniczko. – mruknąłem służalczo.

Następne dziesięć czy piętnaście minut było niezwykle męczącą sesją obrzezania i karmienia spermą; osiągając taki poziom przeciążenia sensorycznego, że nieustannie wślizgiwałem się i wyślizgiwałem z mojej cuck-przestrzeni, jak wchodzenie i wychodzenie z gorączkowego transu.

Najpierw, po przyłożeniu słoika do moich ust, księżniczka Sophia poleciła mi wypić wodnistą warstwę spermy z góry, gdzie płyn nasienny oddzielił się od rzeczywistej spermy. Smakowało jeszcze bardziej mdłościowo-słodko niż sama sperma i bez lekko słonej krawędzi. Następnie, zachęcając mnie do wzięcia dużego kęsa aksamitnie gładkiego orgazmicznego koktajlu, ostrożnie przechyliła dno słoja w górę, powodując, że zawiesina spermy wypełniła moje usta.

"Niech!" Wymamrotałam, gdy moje usta wypełniły się spermą.

"Mmmmm. Czy to dobrze smakuje?" Uśmiechnęła się uwodzicielsko.

Nie mogąc odpowiedzieć, po prostu kiwnąłem głową.

- Nie połykaj, dopóki księżniczka nie da ci pozwolenia. – dodała stanowczo.

Byłem w niebie dla cucków beta, delektując się cynkową kremową dobrocią w ustach, gdy Sophia zaczęła układać zużytą prezerwatywę, powoli, ale pewnie w górę iw dół wzdłuż mojego kutasa, używając spermy jej klienta jako lubrykantu. Unosząc pośladki z materaca i dając mi dostęp do jej rwania, pozwoliła mi wsunąć palce między jej wargi cipki i poczuć jej wilgoć. Kurwa, że ​​się moczyła!!! Będąc tak przytłoczonym atakiem na moje zmysły, nie minęło dużo czasu, zanim poczułem zbliżający się szczyt. Nie mogąc poprosić Sophii, żeby przestała, zacząłem wydawać dźwięki przez nozdrza.

"Zamierzasz się wyrżnąć?" Zapytała dość krótko.

Gorączkowo pokiwałem głową, a Sophia natychmiast puściła mojego fiuta. Gdy pragnienie spermy wyraźnie opadło, oszałamiająco zmysłowa eskorta zaczęła przesuwać zużytą prezerwatywę w górę iw dół; jeszcze raz zabrał mnie na skraj kulminacji i nagle przestał umierać, zanim pozwolił mi przełknąć płynny orgazm w dół gardła i do brzucha.

Wydałam ogromny westchnienie satysfakcji. Dając mi małą szansę na złapanie oddechu, Sophia złapała mnie za twarz i zacisnęła usta, umieszczając słoik z powrotem na moich ustach i namawiając mnie, abym wziął jeszcze więcej spermy do ust.

"Więcej więcej!" Drwiła.

Mając prawdopodobnie od pięciu do dziesięciu różnych facetów w ustach, Sophia zaczęła ponownie przesuwać wypełnioną spermą gumę w górę iw dół mojego fiuta. Wyraźnie chcąc popchnąć mnie do granic moich możliwości, kazała mi trzymać ten kęs przez około pięć minut, kilka razy doprowadzając mnie do punktu kulminacyjnego. W ustach było tyle nasienia, że ​​trudno było je zamknąć i czułam, jak to wszystko pełza po moim języku i łaskocze w migdałki.

Zastanawiałem się, ile plemników jest jeszcze żywych; po zamrożeniu i rozmrożeniu w lodówce doszedłem do wniosku, że prawdopodobnie były ich miliardy. Myśl, że pływali w moich ustach i brzuchu, ze złością próbując znaleźć jajeczko tej pięknej kobiety do zapłodnienia, doprowadzała mnie do szaleństwa z pożądania.

Najwyraźniej, czując się trochę sadystycznie, Sophia poleciła mi łykać spermę, ale wyjaśniła, że ​​chce, żebym to zrobiła bez przełykania. Ponaglając mnie, abym odchyliła głowę do tyłu, rozluźniła mięśnie gardła i po prostu pozwoliła mu spłynąć do przełyku.

- Zobacz, jak długo możesz trzymać go w gardle, dla księżniczki. Wydęła wargi, kontynuując masturbowanie mnie w zużytą prezerwatywę.

Czułem się potwornie torturujący, wymuszając odruch wymiotny, aby utrzymać tak dużą ilość spermy w gardle, ale tak bardzo chciałem zadowolić Księżniczkę Zofię, że oparłem się chęci kaszlu lub przełykania przez dobre trzydzieści. -Sekundy lub więcej. As tears streamed down my eyes, my throat began to go into convulsions, causing the jizz to rise and fall in my throat, like a yo-yo. Even so, I was able to hold off gulping for another five or ten seconds. That is, until an enormous tickling sensation forced me to cough, splutter and swallow, sending a considerable portion of semen back into my mouth and even up into my nasal-passages.

"Oh, my! You got some spunk in your nose?" Scoffed Princess Sophia as I snorted and sniffed. "Well, you'll just have to breathe through your ears!"

Giggling profusely at my misfortune, Sophia urged me to repeat the process.

"Ponownie ponownie!" She chimed, her face beaming with an inane sense of moronic-glee.

I got a huge masochistic kick out of the fact that it wasn't just enough for Sophia to simply humiliate me by making me swallow all her customer's spunk, but that she also felt it necessary to make me suffer in the process.

The stunningly beautiful escort placed the jar back up to my lips and urged me to take even more sperm into my mouth than last time. As I tilted my head back, she instructed me to hold it in my mouth again, for a few minutes before gulping it down. She proceeded to wank my cock, edging me to another climax before cutting me off dead, once more. Curiously enough, I started to feel a cold wet feeling around my balls and figured that the sperm was now leaking out of the condom and all over me.

"Right, tilt back your head and hold that sperm in your throat." Ordered Princess Sophia.

Zrobiłem, o co prosiła. As I held my head up and trapped the jizz in my throat, Sophia dipped her finger in the spunk-jar and began rubbing some into each of my nipples in turn. I was able to hold the spunk in my gullet for quite a bit longer this time. Probably for a whole minute-or-so. Princess Sophia was suitably impressed. To increase my torment she resumed sliding the used-condom up and down my cock and slapped me across the face, several times. This time, as the coughing-fits commenced, I very nearly balked. Finally sending the jizz down my throat with little more than an acidic, stinging feeling in my throat.

"Right, one last time." Insisted Sophia. "But now, I'm going to pour the whole jar in your mouth."

Holding up the jar, Sophia asked: "Think you can manage all that?"

There was a good inch of sperm left in the bottom; more than a whole soccer team's worth of spunk! Oh, my fucking god!!! pomyślałem sobie.

"Fuck, yes! Let's do it!" I gasped, almost begging her to choke and drown me with her customer's sperm.

The following few moments were a perfect ending to what was probably the most exquisitely-depraved and beautifully degrading experience of my life. Sophia instructed me to tilt back my head and grabbing hold of my cock, began slowly pouring the last of the ambrosial-slop into my wide-open mouth; orgasm after liquid-orgasm.

As the salty-sweet jizz hit my tongue and slowly oozed it's way to the back of my throat, I braced myself for the impending deluge of fuck-juice. And, as Sophia continued relentlessly pouring the spunk from the jar into my mouth, it wasn't long before I found myself struggling to hold back the floodgates. Suddenly I became overwhelmed and began coughing and spluttering, much to Sophia's delight.

I was coughing spunk up through my nasal-passages and out of my mouth, something which could only be assuaged by swallowing hard, several times, to reduce the amount of jizz in my throat. I was somehow able to do this, whilst at the same time, keeping my mouth wide-open to receive even more of Sophia's customer's spunk.

"Stop swallowing so much!" She demanded, quite petulantly. "Try and keep it in your throat."

I did as she asked, allowing more and more jizz to well in my throat and holding off as long as I could before the gag-reflex kicked in again. Virtually drowning in spunk, I coughed a large-enough amount up into my nasal-passages, so that there was spunk literally trickling out of my nostrils!!! Princess Sophia was in hysterics at the sight of this.

Urging me to tilt my head further back, so that my tongue was completely flattened on the floor of my mouth, Sophia was now pouring the love-piss directly into my throat. As I coughed and choked, the insanely pretty escort's sadistic snickering, felt like rubbing spunk in the wounds and only served to intensify my suffering.

Somewhere in the midst of all this commotion, my own climax was triggered and I began spunking violently into the already-filled condom; an orgasm which was only partially ruined by the distress of my predicament.

"That's it jizz-mop." She jeered. "Empty those worthless balls!"

When I finished spunking my worthless-seed deep into the condom, Sophia still hadn't finished emptying her client's sperm into my mouth and so she just kept on going. Cruelly, forcing me to finish what she had started.

"Kontynuować." Nalegała. "I want you to swallow the whole-fucking-lot!"

Having already climaxed, I did as I was told. Greedily guzzling the last of her client's love-piss from the jar. Once it was empty, she made me get my tongue inside of it and lick it clean, before using her finger to mop it up and wipe it across my mouth and face. But she didn't stop there. Pulling the twice-used condom off my cock and emptying it into my mouth, she demanded that I get my tongue inside that too and suck out the dregs.

"Oh, my! What a good little spunk-guzzling cum-slut you've been!" She gushed, as she inspected the jar.

"Thank you, Princess Sophia." I jibbered.

"You've done such a good job, I've got a little treat for you when we get downstairs." She promised, somewhat cryptically.

As I dressed, I asked Sophia if she had ever carried out this 'service' for anybody else and she told me that she had been asked two or three times, but on each occasion, the guy had chickened out, getting cold feet right at the last minute. Although fortunately, they had all still paid her for her wasted efforts. I felt quite proud that I was the first guy to actually go through with it.

She did say that she got guys asking for used-condoms to be emptied in their mouths on a regular, if not weekly basis. I told her that it would be my absolute dream to date an escort, so that she could empty her used-condoms into my mouth each and every day; she told me that for a small-fee, she could do just that. Unfortunately although I was tempted, the fact that we lived almost 50 miles apart from each other made this virtually impossible, otherwise I would have definitely taken her up on this incredibly tempting offer.

Once dressed and downstairs, Princess Sophia ushered me into the kitchen, reopened the fridge door and reached into the freezer compartment for my 'treat'.

"Now I want you to make sure you eat it all up in the car, on the way home, so that it doesn't melt."

Sophia ceremoniously presented me with a spermaliciously-vile looking cum-popsicle, made from the frozen-jizz of a few day's worth of punters. She told me that she usually charged customers £200 each for the sperm-lollies, but that this was a freebie for being "such a good little jizz-mop."

I did notice that she had another four or five lollies left in the freezer and wished I had been able to afford to buy a few more. I asked her if she had ever thought of doing cum-slushies, too. She laughed and said that she might give it some thought.

"So, do you think you'll be back for second-helpings then?" She asked as we made our way back through the living-room.

"Fuck, yes!" I blurted out, gushingly.

I told her that it had definitely been the most exquisitely-depraved experience of my whole life. And that being such a ginormous perv, this was a huge compliment from me. I asked if next time, we could up the ante a little and add a little more bdsm into the mix. I told her how much I enjoyed a good ball-kicking and if we could combine that with the cum-feeding, I would be in cum-guzzling heaven. She said that she would have a think and get in touch.

"Right, cum-flannel." Drażniła się. "You going to give me a goodbye kiss?"

"Jesteś pewien?" Zapytałam.

Princess Sophia gave me quite a sensuous kiss, apparently enjoying the taste of jizz in my mouth and adding a nice finishing touch to the end of a perfect evening.

"Later's, jizz-breath." She smirked, as we ended our embrace.

Unbelievably, after swallowing all that jizz, I was still hungry for more sperm and not wanting Princess Sophia's gift to go to waste, I began sucking it in the car on my way home. I didn't get far before I got a raging hard-on and ended up pulling the car into a lay-by and began wanking myself off as I sucked the frozen-spunk lolly; literally throat-fucking myself with it, until my tonsils became numb.

Sophia did in fact email me later, with a thoroughly fiendish proposal involving another jar full of her client's jizz; the resulting session, being almost definitely on a par with this one. I had intended to write that up as part of this account, but it got so long I thought it best to write that one up separately, later on, as part two, if I find the time.

The End (or is it?)

Podobne artykuły

DZIENNIK MATKI DOMOWEJ: CZĘŚĆ 1

3 września Drogi Pamiętniku, Nazywam się Tilly Crawford i przez ostatnie dziesięć lat byłam matką domową dla Bractwa Delta House w stanie U. Wczoraj rozpoczął się kolejny rok szkoły, a chłopcy przygotowują się do gorączki składania datków. planując imprezy i oczywiście dni otwarte, aby nowi nowicjusze zorientowali się, czy chcieliby dołączyć do Omega House. To było dla mnie długie lato pamiętnik, naprawdę tęsknię za przebywaniem z chłopakami i oczywiście moja cipka nie zwróciła uwagi na ich wielkie twarde kutasy!!! Eric właśnie wpadł, aby zobaczyć, jak minęło moje lato i zanim zorientował się, co go uderzyło, klęczałem, wyciągając jego pięknego penisa, aby...

634 Widoki

Likes 0

Łatka - rozdz. 2, przepisz

Prolog Chciałbym podziękować tym, którzy przeczytali i skomentowali moje historie na ich temat. Jest to kompletne przepisanie drugiego rozdziału mojej historii „The Barfly” pierwotnie opublikowanej na forum. Chciałabym prosić tych z Was, którzy nagradzają mnie negatywnymi głosami w grupach, aby pozostawili kilka komentarzy, abym mógł dowiedzieć się, czego czytelnicy nie lubią w moich opowiadaniach. Chciałbym również prosić tych z Was, którzy lubią moje historie, aby rzucili na mnie uwagę, aby utrzymać je w przystępnej pozycji. Cieszyć się J. Bailey Barfly, rozdz. 2, przepisz Obudził się następnego ranka przy zapachu kawy. Na początku był trochę zdezorientowany, ponieważ mieszkał sam, ale potem go...

519 Widoki

Likes 0

Nowe opowieści o Jocku, rozdział 3, drugi rok – 13” i Ducati

Nowe opowieści o Jocku — drugi rok — CH 3—13” i Ducati Około 10:30 rozległo się pukanie do drzwi. „Co do cholery” To był Mark Mattox i powiedział, że ma dla mnie nową umowę, jeśli jestem zainteresowany. Powiedziałem, że pewnie, ale ta umowa nie miała nic wspólnego z seksem. Powiedział, że będę przewoził narkotyki z Austin z powrotem do Tylera – w każdy weekend. Kosztowałby 150 dolarów za podróż i byłby kilogramem prochów. Nikt nie będzie patrzył na jeepa za ciągnięcie chwastów, a to powinno być proste. Zastanawiam się przez kilka minut, po czym mówię, że spróbuję. Mark powiedział, że pojedzie...

964 Widoki

Likes 0

W połowie połowy września

Bez szczególnie fascynującego powodu zatrzymałem się u ciotki Renee. W nadchodzącym miesiącu albo przeprowadzę się z powrotem na wschód, albo przeniosę się do mieszkania, które moja mama właśnie kupowała, na wszelki wypadek, gdybym potrzebowała trochę czasu buforowego. „Już wiedziałem, że potrzebuję czasu buforowego. Potrzebowałem też czasu buforowego, aby w pełni wyjaśnić jej sytuację. W pewnym momencie zorientowałem się, kim powinienem być i im szybciej mogłem dojść do tego punktu i przestać być tym, kim jestem, tym lepiej dla mnie i wszystkich zaangażowanych. Oznaczało to, że również nie miałam prawa do wiedzy o tym, jak wyglądało moje życie i co widziałam za...

570 Widoki

Likes 0

Brooke_(1)

Brooke To jest moja pierwsza historia i dlatego proszę o rozważną krytykę; tylko proszę o konstruktywną krytykę. Jeśli nie podoba ci się ta historia, jest mnóstwo innych do przeczytania. Imiona zostały zmienione, żeby chronić moich kumpli do pieprzenia, a co za tym idzie mój tyłek. Przez cały okres dojrzewania byłam dość aktywna seksualnie. Bycie nastolatkiem, a także uczęszczanie do katolickiego liceum dla chłopców tylko podniosło moje libido. Na początek nie jestem małym facetem. W tym czasie miałem około 6'3, 200 funtów i byłem najlepszym sportowcem. Mam rozczochrane brązowe włosy, zielone oczy i wyglądałem jak stoner/piłkarz. Brooke była moim tak zwanym romansem...

464 Widoki

Likes 0

Van - Pieprzyć moją żonę

Pewnego wieczoru jedliśmy z żoną obiad, pojawił się temat jednej z naszych fantazji. Nazwaliśmy to furgonetką. Powtarzającą się naszą fantazją było poderwać kilku facetów i kazać im zerżnąć moją żonę na tylnym siedzeniu furgonetki. Tym razem postanowiliśmy to zrobić, więc czekaliśmy na weekend. Wynajęliśmy na noc białą furgonetkę i pojechaliśmy do centrum w poszukiwaniu kilku przystojnych, zdrowych facetów. Miała na sobie czarną sukienkę mini z głębokim dekoltem i zasłane łóżko z tyłu. Jechaliśmy trochę i natknęliśmy się na jednego faceta idącego samotnie. Zatrzymałem się obok niego, a moja żona otworzyła drzwi i powiedziała „hej kochanie, chcesz mnie przelecieć? Pewnie! Powiedział z...

451 Widoki

Likes 0

Brat i siostra sami w domu

To jest fikcyjna historia Witajcie drodzy czytelnicy, mam na imię Young i chcę podzielić się tajemnicą, którą od roku trzymam przed rodzicami. Mam 22 lata, a moja siostra 19 lat. Oboje mieszkamy z naszymi rodzicami, co bardzo pomaga w tej gospodarce. Poniższa historia dotyczy tego, co wydarzyło się w grudniu 2010 roku, kiedy ja i moja siostra byliśmy sami w domu przez dwa tygodnie przed Bożym Narodzeniem. Nasi rodzice prowadzą biznes za granicą i prawie wcale nie są w domu. Na początek chcę powiedzieć, że zawsze kochałem moją młodszą siostrę, odkąd byliśmy mali. Spaliśmy razem do 12 roku życia, ponieważ mieszkaliśmy...

601 Widoki

Likes 0

Zgwałcona przez Wielką Stopę

To mój pierwszy raz z kobiecego punktu widzenia. Daj mi znać, co myślisz i czy powinno być kontynuowane... Zgwałcona przez wielką stopę To był dziwny wypadek, który doprowadził mnie do tej sytuacji. Byłem trochę zmarznięty, zupełnie nagi, miałem pulsujący ból głowy, bolącą kostkę i byłem uwięziony w jaskini w połowie góry. Nie pamiętam, żebym tu przywieziono, ale istota, która musiała ocalić mi życie, musiała tu żyć. Niewiele go widywałem, gdyż wyszedł z jaskini około świtu. Jedyne, co pamiętam, to poślizgnięcie się na omszałej skale podczas kąpieli i wpadnięcie do rwącego strumienia, który porwał mnie w bok, aż moja głowa dotknęła głazu;...

441 Widoki

Likes 0

CAW#11 – Dzień mroźnych zim

Była mroźna zimowa noc późną jesienią. Zapadła mgła; tuż przed północą i stopniowo zasypywał ulice. Powietrze było pełne mgły i widoczność stawała się trudna, gdy szedłem ulicami miasta. Mój alfons zmuszony dziś do pracy na ulicy. Liczyłem na dogodną noc; by trzymać go i jego popleczników z dala ode mnie i mojej rodziny. Nazywam się Louise i jestem samotną 21-letnią matką, a także prostytutką. Mam trzyletnią córkę Misty (Melissa). Opiekowała się nią bliska przyjaciółka. Moje smukłe ciało czuło dziś wieczorem każdy lodowaty powiew powietrza. Mam 5 stóp 7 cali i ważę 103 funtów; i nie byłam dziś ubrana odpowiednio do żywiołów...

394 Widoki

Likes 0

Dużo sików i gówna..

Po prostu musiałem napisać tę historię. To mnie kręci. informowanie świata o tym, co robię. mam nadzieję, że ci się podoba i ciesz się. zostawiaj uwagi. Cześć, jestem Sonia, Hinduska, kotka. To naprawdę fajne doświadczenie, które miałem i proszę, to nie jest fikcja.... to prawdziwe życie.... więc zapnij pasy.... Chodzę do szkoły z internatem....w samych Indiach i mam ładne ciało....nie bardzo rozwinięte, ale mimo to ładnie się na to patrzy i jestem jasna....Mam długie włosy, które lubię wygładzone i wyprostowane.... Dość o mnie, jak sądzę.... oto moja historia.... jej zeszłoroczna sprawa; a ja miałam tylko 14 lat... Wiesz, jakie są dziewczyny...

400 Widoki

Likes 0

Popularne wyszukiwania

Share
Report

Report this video here.