Fantazje i koszmary 2

558Report
Fantazje i koszmary 2

Głowa na jej kolanach poruszyła się. On spał. Śnić. Kiedy się obudzi, będzie pamiętał. Wszystko.

Na razie to był tylko sen. Jasne, kilka wspomnień zmieszało się, żeby wszystko było stabilniejsze, ale to było dla jej dobra – nie jego. Być może dała się trochę ponieść zszywaczowi. Być może skoczyła z głębokiej wody, żeby zaspokoić ciekawość. Tak naprawdę nie miała żadnych oczekiwań, co do tego, że było to tym bardziej interesujące.

Wieczór filmowy. Tak to się zaczęło. Gdy pozostali zaczęli się rozpływać, Ehma przyłożył je do gęstej masy. Kołdra komfortu. Otępienie zmysłów.

Gina rzuciła wyzwanie, czy o tym wiedziała, czy nie. I szczerze mówiąc, nie wiedziała, z kim zadziera. Ehma mogłaby wiele zrobić, gdyby chciała. Jeśli czuła się złośliwie.

Zamiast tego Ehma zdecydował się na coś w rodzaju małej gry. Był pierwszym, który odpłynął do miejsca, w którym trzymała jego umysł w uścisku. Miejsce, w którym byli połączeni w swoich sercach. Następnie Gina odeszła od świadomych myśli. Przez cały ten czas Ehma czekał. Pacjent.

Kiedy kanapa została odpowiednio zwolniona, film odtwarzany na dużym telewizorze stał się zupełnie czymś innym. Wspomnienia, których doświadczyła Gina, przeniknęły przez jego rozumienie rzeczy. Jego własne wspomnienia zostały przyćmione mgłą. Jak ciągły stan Deja Vu, gdzie wszystko wydawało się takie podobne, a jednak przyszłość była pustą kartą.

Dwie osoby na ekranie również zachowały się tak, jak się tego spodziewała. Prawie. Była tam chemia, ale jego nieuzasadniony cynizm oczyścił wydarzenia.

Zatem Ehma wzięła na siebie obowiązek postawienia pełnej szklanki na stole, gdy wyszedł zaczerpnąć powietrza. Aby ten kieliszek alkoholu wyglądał tak atrakcyjnie, Gina wypiła go bez zadawania pytań. Ehma była gotowa wyciągnąć wtyczkę, gdyby spełniły się jej najgorsze obawy. Na wypadek, gdyby okazał się jakimś drapieżnikiem seksualnym.

Wydarzenia nie potoczyły się jednak w ten sposób, więc co teraz? Czy to wystarczyło, by udowodnić Ginie, że jej własne egoistyczne pragnienia są mniejsze niż pragnienia Ehmy? Ehma miała prawo być zaborcza. Gina nie.

Głowa na jej kolanach ponownie się poruszyła i pogłaskała go po włosach. „Ciii, ciii. Jeszcze nie skończyłem. Jeszcze nie. Po prostu wyluzuj."

Wsunął się głębiej w kąt jej bioder, jego oddech tworzył delikatny obłok wzdłuż jej ud. To było dobre. Podobało jej się to z jakiegoś powodu, dla którego pragnął zaufać jej słowom. Kolejna kwestia sporna – dlaczego po prostu nie mogła tolerować jakiejś dziewczyny wkradającej się do ich biznesu.

Jej wzrok powędrował do kobiety zwiniętej w pozycji embrionalnej na kanapie prostopadle do nich. Jednak nie tylko jej oczy. Wszystkie oczy, które ich otaczały. Wszystkie wersje Ehmy, które przyjmowała przez lata, wszystkie były wokół nich wyświetlane. Ciemne kształty i potężne postacie, cała uwaga skupiona na śpiącej wiedźmie.

Ehma skinieniem głowy skierowała jedno ze swoich alter w stronę telewizora. Malutka rzecz. Młody. Kiedy patrzyła, przeszło przez ekran i trafiło do jego umysłu.

****

W jaki sposób dana osoba ma obsesję na punkcie kogoś? Jak dokładnie to się dzieje? Czy jest to coś, co wybierasz, czy...

Może gdyby była bardziej podobna do innych dziewcząt, nie doszłoby do tego. Jej brat-idiota nie nosiłby broni w noc swojej śmierci. Jej głupi rodzice nie uderzaliby tak mocno w butelkę.

Kiedy w końcu zdecydowała się odejść, nie było to jakieś wielkie objawienie. Nie było żadnego zdarzenia, które wstrząsnęłoby ziemią. Pewnej nocy po wypiciu trzeciej butelki Ehma po prostu wstała i zaczęła chodzić. I szedłem. I szedłem.

Minęły dwie godziny. Potem trzy. Potem dzień. Potem dwa. Część niej miała nadzieję, że to będzie ten moment. Moment, w którym zdali sobie sprawę, że ich świat już dawno rozpadł się u ich stóp. Po miesiącu przestała o tym myśleć.

Znalazła sposób, żeby o siebie zadbać. Miejsca do kąpieli. Które sklepy ogólnospożywcze wyrzucały żywność nie starszą niż jeden dzień i kiedy. Jeśli dobrze zaplanuje wydatek i będzie ostrożna, może wytrzymać cały tydzień bez proszenia o resztę przed sklepem spożywczym.

Te dni były najgorsze. Była za młoda na bezdomność. Za młody, żeby być głodnym. A fakt, że była jednym i drugim, tylko utrudniał błaganie o przetrwanie. Nawet noszenie znaku było prawie zbyt trudne, ale zrobiła to – jeśli musiała.

Czy ci ludzie w ogóle wiedzieli, jak to jest być głodnym? Być tak pustym w środku, że myśl o przejściu przed pojazdem wydawała się lepszym rozwiązaniem? Wątpiła w to. Nie powstrzymało ich to od rzucania słów na temat Jezusa. Nie powstrzymywało ich to od cytowania wersetów biblijnych, dopóki nie zsiniali na twarzy.

Nauczyła się trzymać poza zasięgiem wzroku, gdy tylko popołudniowe słońce zaczęło blednąć. Ciche miejsca były najlepsze. Nie została jeszcze zgwałcona, więc możliwe, że było to jedno z ich Bożych błogosławieństw. Jednak myśl, że to wszystko, co był skłonny jej dać, sprawiała, że ​​w jej gardle zalegał gęsty jad.

W pobliżu znajdowało się zamknięte osiedle, które wolała. Blisko zarówno do sklepów ogólnospożywczych, jak i spożywczych, co stało się jej rutyną. Krzesła przy basenie nie były zbyt wygodne, ale jeśli miała szczęście, udało jej się przespać pełne sześć godzin, a mimo to udało jej się wpaść po jedzenie niezauważenie.

Ehma nie pamiętał, kiedy zobaczyła go po raz pierwszy ani nawet drugi. Być może świadomie unikała tego wspomnienia. Wieczorem wyrzucał jej jedzenie do dużych worków – zimne kanapki, pakowane owoce i tym podobne – a potem wczesnym rankiem patrzyła, jak wraca do domu.

Kiedy po raz pierwszy naprawdę przypomniała sobie jego twarz, siedziała rozparta na krześle obok basenu. Było to dobre miejsce na schronienie przed deszczem, a brama oddzielająca ten obszar od tamtego była bardziej estetyczna niż cokolwiek innego.

Skupiła się na swoich stopach. Pęcherze, które pojawią się za kilka godzin. Co to by oznaczało, gdyby musiała uciekać. Bolały i bolały jak cholera, więc tak naprawdę nie zauważyła go, dopóki nie usłyszała zgrzytu metalowego krzesła o kamienny chodnik.

Jej oczy wyszły na jaw, ale się nie poruszyła. Nie mogłaby, nawet gdyby chciała. To była część aktu. Musiałeś udawać, że tam jesteś. Była po prostu dziewczyną, która wychodziła z domu i cieszyła się chłodnym nocnym powietrzem. Nic więcej. Nic mniej.

Nie powstrzymało jej to od poczucia fali samoświadomości. Ile czasu minęło, odkąd kąpała się w łazience w sklepie spożywczym? Dzień? Ile czasu minęło, odkąd próbowała wycisnąć brud ze swoich ubrań w fontannie? Nie pamiętała.

A co on tam właściwie robił? Miał ze sobą laptopa, więc może był studentem? Może był tam tylko dla Wi-Fi? Wyglądał na zbyt starego, żeby być dzieckiem uciekającym od rodziców. Za młoda, żeby być bezdomną tak jak ona. A jednak to ona była tym bezdomnym, mimo że był pewnie co najmniej kilka lat starszy.

Nie rozmawiali tej nocy, a raczej ona nie. W pewnym momencie wyszedł, a ona mogła się zrelaksować, ale nie trwało to długo. Może po godzinie wrócił. Dwa talerze w dłoni, owinięte w folię aluminiową. Usiadł jednego, a potem położył jednego na stole przed nią.

"Jeśli tego chcesz."

To wszystko, co powiedział, zanim postawił obok Caronę. Czy to był jakiś żart? Jakiś rodzaj litości dla biednej bezdomnej dziewczyny? Czy on w ogóle wiedział, że jest bezdomna?

Silny zapach smażonych owoców morza wypełnił nocne powietrze, jeszcze zanim zaczął jeść swoją porcję. Obserwowała go. Panierowane krewetki. Nuta cytryny. Łyk piwa.

Dziesięć minut później wstał i wyrzucił talerz wraz z pustą butelką. Bez słowa więcej, już go nie było.

Ciepłego jedzenia nie należy jeść na zimno, była jej jedyną myślą, gdy rozdzierała folię. Czy sam to ugotował? Dla niej? Czy zdawał sobie sprawę, że jest tam nie na miejscu?

Gorzka niepewność znikła, gdy pożerała ofiarę. To nie były krewetki karłowate, które znalazłeś w dziale mrożonek. Były to prawdziwe krewetki T w panierce, smażone w głębokim tłuszczu i skropione sokiem z cytryny. W połowie drogi spojrzała na piwo. Nie ufała temu. Nie ufałbym temu, bez względu na to, jak dobrze smakowało wszystko inne.

Zostawiła tam pusty talerz i nietknięte piwo na wypadek jego powrotu, po czym wśliznęła się w krzaki. Nie była pewna, ile czasu minęło. Prawdopodobnie nie dłużej niż trzydzieści minut.

Rzeczywiście – w chwili, gdy jej kolana zaczęły krzyczeć w pozycji przysiadu – usłyszała brzęk butelki po piwie, gdy jej zakrętka się odkręciła. Dlaczego o tym nie pomyślała? Jasne, była nieletnia, ale miała osiemnaście lat. Mogłaby pić, gdyby chciała.

Ehma poczekała, aż jego kroki ucichną, po czym wyskoczyła z krzaków. W jej umyśle pojawiło się natychmiastowe poczucie winy, że nie podziękowała. Minęło kilka dni. Patrzyła dalej, czekając na kolejną okazję, aby mu podziękować. To nigdy nie nadeszło.

Któregoś razu – w zły dzień – zobaczyła go, gdy siedziała przed sklepem spożywczym. Była taka zawstydzona. Gdyby tylko mogła wczołgać się w siebie i umrzeć. Jego wzrok wodził po niej przez krótką chwilę, ale wydawało się, że wyczuł jej niechęć. Kiedy wszedł do budynku, uciekła.

A potem to również stało się częścią jej rutyny. Teraz, kiedy podnosiła wyrzuconą żywność ze sklepu spożywczego, część niej poszła do niego. Teraz, kiedy nocą drzemała w pustym basenie, część niej miała nadzieję na podobną interakcję. Taki, w którym może tym razem faktycznie otworzyłaby swoją głupią gębę.

Rozmawialiby. Opowiadał jej o swoich studiach. Jego nadzieje. Jego marzenia. Zapytał ją o jej bezwartościowych rodziców. O tym, dlaczego zdecydowała się ich zostawić, nawet jeśli oznaczało to znalezienie się w tak trudnej sytuacji. Byłby miły. Uważny. Delikatnie z nią. Roześmialiby się. Dokuczaliby sobie nawzajem.

Na myśl o tym, co jeszcze mógłby zrobić, jej policzki zapłonęły płomieniami ciepła. W końcu był facetem. To oznaczało, że będzie chciał różnych rzeczy. Robić jej różne rzeczy. Rzeczy, o których nie myślała od dawna. Ale gdyby to był on…

Tego rodzaju myśli kłębiły się w jej głowie, gdy skręcała z głównej drogi zamkniętego osiedla. W dół pochyłym asfaltem na parking, otoczony z jednej strony ekskluzywnymi apartamentami i ukryty za rzędem krzaków z drugiej. Dowiedzenie się, gdzie zaparkował na zamkniętym osiedlu, nie zajęło dużo czasu. Nie dla kogoś tak mądrego jak ona. Nie dla kogoś, kto naprawdę był zainteresowany.

To właśnie wtedy – dokładnie w tym momencie – coś w niej pękło. Ehma zamrugał na ten widok. Trzymał jej oczy zamknięte z taką siłą, że cała jej twarz się zmarszczyła. Kiedy je otworzyła, oboje nadal szli w stronę jego mieszkania. Nie ramię w ramię. Nie ramię w ramię. Ale razem to samo.

Myśli i uczucia, które odbijały się echem od niej, nie były zdrowe. Wiedziała to. Ale ona też nie czuła się zdrowa. Nawet nie czuła się przy zdrowych zmysłach. Czy naprawdę śledziła tego faceta przez ostatni miesiąc? I po co? Z jakiego powodu?

Czy naprawdę zamierzasz na to pozwolić?

To było jak zwykła myśl, powiększona setki razy. Tak głośno, że wszystko zagłuszało. Tak wyraźnie, jakby słuchała tego przez słuchawki. Gdyby się odwróciła, była pewna, że ​​ktoś za nią stanie. Po prostu nie mogła oderwać wzroku.

Nie bój się zabrać tego, co do Ciebie należy.

Jej stopy były już wcześniej przyklejone, ale teraz już nie. Jeden krok następował po następnym. Wszędzie wokół niej poranny szum natury nagle ucichł. I zimno. Tak zimno. Wcześniej było ciepło, prawda? Wilgotny. Ciemne chmury przyćmiły słońce Florydy z taką pewnością, że nie była tego pewna.

W jej myślach była pustka. Pustka. Idąc, mijając należącego do niej mężczyznę i kobietę, która próbowała go porwać, zauważyła, że ​​ich ciała stały zmarznięte. Jak woskowe manekiny wyryte w tkaninie czasu.

Nawet jej reakcja na coś takiego wydawała się osłabiona. Jednak nie zwlekała z tym. Zamiast tego dotknęła klamki jego mieszkania. Następnie rozległo się słyszalne kliknięcie.

Gdzieś z tyłu głowy zadała sobie pytanie, jak tego dokonała. Dlaczego nie była zaskoczona, gdy gałka obróciła się w jej dłoni. Dlaczego on i kobieta, która wyglądała jak pobita dziwka, nadal tkwili w miejscu, nawet gdy przeciskała się obok nich i wchodziła do ciemnego mieszkania.

Gdy drzwi się zatrzasnęły, jej bluza znalazła nowe miejsce w winylowym wejściu. Rzuciła koszulę na wyłożoną wykładziną podłogę w salonie, a spodnie zostawiła w korytarzu. Żółte światło łazienki tańczyło po jej skórze, gdy obok niej pojawiły się spodnie. Każdy okruszek chleba, który zaprowadzi go do niej. Wiedziała to.

Kiedy poruszała się po mieszkaniu, zauważyła skąpy wystrój. Obok kuchni drewniany stół. Kanapa w salonie. Brak telewizora. Żadnych oznak kobiecego dotyku. Dlaczego więc róg wanny był wyłożony kobiecym szamponem i odżywką?

Żona nigdy więcej nie postawi stopy w tym mieszkaniu. Za dużo chłopców. Za dużo imprez.

Ta myśl pocieszyła ją i wkrótce łazienkę wypełnił opar. To prawda, że ​​nie było innych kobiecych rzeczy, o których można by mówić – kontrola, którą przeprowadziła podczas czyszczenia nicią dentystyczną. To prawda, że ​​​​była tylko jedna szczoteczka do zębów – której używała. Po chwili woda poparzyła jej skórę. Zdecydowanie nie było to nieprzyjemne. Ile czasu minęło, odkąd naprawdę czuła się czysta?

Z umytymi włosami zaczęła szorować skórę mydłem. Każdy cal. Każde pęknięcie i szczelinę. Umyta szamponem i odżywiona, przecedziła wodę przez loki i czekała.

Jak by na to zareagował? Widząc ją nagą i niefiltrowaną. Czy byłby w stanie się opanować? Czy ona tego chciała?

Pytania zaczęły pojawiać się w jej głowie, gdy patrzyła na porzucone butelki w kącie prysznica. Czy wiedział, że kobieta, która ich opuściła, nigdy nie wróci? Czy on tego chciał?

Warga Ehmy wykrzywiła się w grymasie, a jej mięśnie wykrzywiły się w sposób, który jej zdaniem był niemożliwy. To była jej strata, kimkolwiek była. Jeden pogrążył się w żalu. Prędzej czy później będzie musiała się z tym pogodzić, ale wtedy będzie już za późno.

To już jest.

W oddali drzwi frontowe uderzały w zasuwę. Ehma wpadła w panikę. Tym razem, podobnie jak kilka poprzednich, zastanawiała się, jak poradziła sobie z tym, co było dalej. Chciała być niewidzialna. Aby pozostać niezauważonym w tym dziwnym splocie wydarzeń. Zamiast tego słychać było kliknięcie włącznika światła i ogarnęła ją nieoceniająca ciemność. Czysto i pusto, a jedynie parny, gorący prysznic przypominał jej, że żyje.

Woda spłynęła jej na twarz, gdy świadomie próbowała spowolnić oddech. Jej klatka piersiowa unosiła się z każdym wdechem. Raz po raz. Raz po raz. A potem drzwi do łazienki otworzyły się i klin światła przebił jej czarny świat.

Zmniejszyło się bez dodania światła w łazience, a ona stała tam z zaciśniętymi pięściami. Nawet gdy woda leciała, jej serce biło tak głośno. Właśnie robiła ostatnie podejście do siebie – wąchając dziwne zapachy – kiedy czyjaś dłoń dotknęła jej pleców.

Nie zamierzał nawet odsunąć kurtyny? Nie zamierzał nawet spróbować zobaczyć, kto jest pod prysznicem? Na tę myśl przewróciła oczami, zdając sobie sprawę, że to ona była powodem, dla którego było ciemno. Dłoń przesunęła się w stronę jej kręgosłupa, a ona wzięła ostatni, wyprzedzający oddech. Teraz albo nigdy.

Nie bój się brać –

Kiedy się odwróciła, wokół jej kostek chlupotała woda. Jej oczy zaczęły już rozpoznawać kształty w ciemności, więc chwyciła dłoń znajdującą się za zamkniętą zasłoną. Dał się pociągnąć i wtedy jego otwarta dłoń znalazła się na jej piersi. Delikatny dotyk, który stał się potężny, gdy jego ciężar opadł na jego dłoń, a jej serce biło w oczekiwaniu.

Starając się jak najdalej uniknąć zasłony, nachyliła się bliżej. Sekundnik czekał na nią tuż za zasłoną tajemnicy. Ehma znalazła go i przyłożyła do swojej talii, rozkoszując się gęsią skórką, jaką wywołał jego dotyk.

Jej tyłek nie był typem, na punkcie którego większość mężczyzn miała obsesję, ale mimo to jego palce wbijały się w jej skórę. Nie mogła pozwolić mu się tam zatrzymać. Nie zrobiłaby tego.

Trzymając palce na jego koszuli tuż nad talią dżinsów, chwilę później jej kciuk znalazł się na jego guziku. Rozproszył go pomarszczony sutek na czubkach palców i śliska tekstura jej szczeliny ukrytej pod krzywizną tyłka. To było w porządku. Lepiej niż dobrze. Następny był jego zamek błyskawiczny i zatraciła się w cichej pogoni za tym, co przez cały czas powinno należeć do niej.

Kiedy go znalazła, w jej gardle rozległ się niski warkot, a końcówka precum była śliska w jej dłoni. Było jasne, że zupełnie zapomniał o tej małej dziwce, która prawdopodobnie czekała na niego w salonie. Stało się to jeszcze wyraźniejsze, gdy jego ręce się cofnęły, a koszula upadła na podłogę. Następne w kolejności były jego spodnie i bokserki, jednym szybkim ruchem.

Ehma wzdrygnął się, gdy wszedł pod prysznic, a podmuch zimnego powietrza został zastąpiony jego muskularną sylwetką. Dłonie ujęły jej twarz i przycisnęły ją do ściany, a całość jego penisa wcisnęła się pomiędzy jej uda. Jego uścisk na jej szyi i podbródku zacieśnił się, gdy ją pocałował, był to żarłoczny akt, który sprawił, że jej ramiona opadły, a dolna warga zabolała. Wszystko inne w niej gotowało się z gorąca, mięśnie pochwy bolały z pożądania.

Kiedy jego długość dotknęła jej łechtaczki, przełożył jej nogę przez ramię. Wszystkie emocje, które w niej narastały, cała desperacja, jaką czuła wobec tego mężczyzny – nawet jeśli nie potrafiła wyjaśnić dlaczego – stopiły się, gdy korona jego penisa w nią wniknęła. Jego grubość znieczula jej fałdy wargowe zawijające się do wewnątrz wraz z jego postępem, a gryzienie mięsa w jego szyję było wszystkim, co mogła zrobić, aby powstrzymać się od krzyku.

Całe jej ciało napięło się z przyjemności, gdy uderzyła w nią nieopisana fala. Ponad nią. Wewnątrz niej. Nie był nawet w połowie, a jej ściany już się kurczyły, gdy zmusił ją do przyjęcia tego, co wydawało jej się masywne. Z każdym pchnięciem jego długość wyginała się, a następnie przesuwała dalej. Głębiej. Jej wargi sromowe zacisnęły się równomiernie, im bardziej ją wypełniał.

Kiedy jego tłusta głowa dotknęła jej szyjki macicy, miała wrażenie, że zakopała się w jej brzuchu. Długi wdech i mocne pchnięcie. Wystarczyło, żeby jej nogi zaczęły się niekontrolowanie trząść. Próbowała dostosować się do jego głębi, zaciskając oczy, patrząc na powitanego intruza.

Gdyby tylko mogła skupić się na ciszy – gdyby tylko mogła to zrobić, wszystko inne byłoby w porządku. Okazało się to łatwiejsze, niż się spodziewano, ponieważ każde pchnięcie kradło jej głos. Jedyne, co mogła zrobić, to zaczerpnąć powietrza w połowie udaru. Nie spodziewała się tego pięknego bólu, ale teraz, kiedy zmieniał kształt jej wnętrzności, była szczęśliwa, że ​​go odczuwa. Szczęśliwa, nawet gdy łzy spływały po jej policzkach i na jego plecy.

Może wyczuł w niej niepewność, gdy zataczała się na jego piersi. Może wyczuł, że zbliża się do drugiego orgazmu. Może po prostu chciał się upewnić, że dokładnie ją przeleciał w ciemności, gdzie ich wyobraźnia mogłaby wypełnić puste luki.

Tak czy inaczej, jego zapasowa dłoń wsunęła się pod nogę, na której stała, a jej równowaga uległa zmianie, gdy całkowicie ją podniósł. Obie ręce powędrowały do ​​jej tyłka i chwyciły mocno, aby ją podeprzeć. Dyszała wtedy w ekstazie, trzymając się jego ramion przez całe życie, podczas gdy jego kutas w krótkich seriach uderzał w jej szyjkę macicy.

Ehma czuła jego spermę, która pokrywała ściany jej pochwy i mieszała się z jej własnymi sokami z poprzedniego orgazmu. Nie uprawiała seksu od czasu, gdy skończyła osiemnaście lat. Nie uprawiała seksu, odkąd opuściła dom. Czy to w ogóle było uważane za seks? To, co z nią robił, było okropne i bardzo jej się to podobało.

Kiedy jego tempo wzrosło, ona wściekle odskoczyła do tyłu, wykorzystując wyłożoną kafelkami ścianę jako dźwignię, by zrzucić ciężar. Była na niego nabita, raz za razem. Kolejny orgazm nastąpił, gdy jego gruby kutas uderzył w nią, a najcichszy krzyk przedarł się przez jej usta. Nie mogła już o tym myśleć. Jedyne, co mogła zrobić, to poddać się rosnącemu ciśnieniu w żołądku. Uczucie, które znała, pojawiało się dopiero po orgazmie.

Jej nogi zachwiały się bezwładnie, gdy narastało w niej podniecenie, a następnie częściowo się zacisnęły, gdy spadła z krawędzi. Jego silne ramiona owinęły się wokół jej talii, Ehma był w niego raz po raz przyciągany. Prawie rozkazał jej dojść zgodnie z jego pragnieniem. I zrobiła to, podczas gdy on nadal masował jej biedną cipkę solidnymi pchnięciami, które powodowały skurcze jej nóg.

Woda rozlała się pomiędzy ich ciałami, gdy jej piersi uderzyły w jego klatkę piersiową. Jeszcze trochę, błagał jej umysł. Z jego wspaniałym kutasem w jej łonie, nie trwałoby to długo. I wtedy to poczuła.

Intensywne uczucie przepłynęło przez nią, a potem ogarnęło jego. Sprawiał, że jej cipka mówiła i brzmiało to jak mieszanie pysznego makaronu. Jej cipka mówiła mu, że tryskała, czego dowodem były odgłosy ściskania, gdy ich biodra się zderzały.

To było to. Tego właśnie chciała. Wszystkie te dni spędzone, stracone. Opuszczony. Przerażony. Jej strach wyparował wtedy z jego uścisku, tak jak tej nocy, gdy pokazał jej jeden prosty akt dobroci.

Gdyby mogła trwać w tym uczuciu wiecznie, zrobiłaby to. Pełnia mięśni jego pleców, gdy je szarpała. Ciepło jego szalonych oddechów, gdy zmuszał ich ciała do spotkania, a każde mocne uderzenie powodowało mrowienie w jej mózgu. Gdy jej ciało wypuściło potężny strumień płynu u jego stóp, poczuła, jak członek znajdujący się w jej łonie nabrzmiewał w punkcie G, a następnie zaczął pulsować w jej łonie.

Nie była pewna, czy wytrzyma dłużej, gdy eksplodował w niej jego orgazm. Było tak ciepło. Więc dobrze. Jej wnętrzności piły jego nasienie z takim głodem, że prawie się bała. Boję się, co oznacza ten głód.

Jego penis pocierał części jej ciała, o których istnieniu nie miała pojęcia. Pulsowało jak drugie uderzenie serca, które wydawało się tak... znajome. Nawet gdy starali się złapać oddech, czuła pełnię, którą jej dawał. Poczucie, że się boi, po usunięciu stanie się przepastne.

Nie spiesząc się, Ehma opuściła obcasy na krawędź wanny, podczas gdy jego gardłowy oddech zwężał się ku jej piersi. Trzymała go tam. Będzie potrzebował czasu, żeby dojść do siebie po własnych drżeniach. A to dałoby jej chwilę na rozkoszowanie się jego włosami, które w jej palcach przypominały mokry jedwab.

Nie była pewna, ile czasu minęło. W jej piersi szalały emocje i zastanawiała się, czy on je słyszy. Wszyscy walczący o uznanie na raz. Kiedy jego usta zamknęły się wokół jej otoczki, pomyślała, że ​​może to zrobił.

Ssanie doprowadziło do innych rzeczy i zanim się zorientowała, położył ją w strumieniu prysznica. W swoim osłabionym stanie prawdopodobnie nie mogła już dłużej znieść – ale on chciał więcej, więc co mogła zrobić?

Kiedy ktoś szarpał jej włosy, nie było czasu na wyrażenie swojej przyjemności. Jego usta zbyt szybko zetknęły się z jej ustami. Zbyt brutalne.

Jedyne, co mogła zrobić, to jęczeć w jego usta, gdy dwa palce ściskały spuchnięty kaptur jej łechtaczki. Druga dłoń przesunęła się przez szczelinę w jej tyłku i niemal podskoczyła, gdy pojedynczy palec dotknął jej odbytu. Przez kilka długich chwil po prostu stał z penisem opartym o jej bok, jedną ręką zajmując się jej wrażliwymi fałdami wargowymi, a drugą rytmicznie przesuwając się po jej tyłku.

Czy kiedykolwiek lubiła anal, albo nawet myślała o tym, żeby pozwolić chłopakowi to zrobić? Myślała, że ​​nie, ale w głębi jej serca pojawiło się dziwne uczucie, które podpowiadało jej, że tak. Tak, lubiła to. Jeśli to był on.

Jeśli tego właśnie chce.

Kiedy czubek jego palca zanurzył się w jej ciasnym pierścieniu, jej ciało opadło do przodu. Nie z bólu. Nie z zaskoczenia. Pociągnęła jego penisa i po zmysłowym pocałunku na napletku, po czym użyła włóczni, aby skierować go za siebie.

Co ja robię? Ehma nie do końca rozumiała, dlaczego czuła się tak dobrze, uderzając kutasem w jej łechtaczkę, a potem pochylając się do przodu tylko po to, by oprzeć tyłek o jego spuchnięty hełm. I tak to zrobiła. To też musiało coś w nim poruszyć, bo w ciągu kilku sekund na jej pomarszczoną dziurkę wysmarowała się gruba warstwa śliny.

Nie mogła wziąć czegoś tak dużego w dupę. Rozerwałby ją na kawałki. Mimo to przyjmij, że by to zrobiła. Zabierze każdy centymetr i wyssie z niego pozostałą spermę. Jego nasienie było jej.

Zanim straciła nerwy, zaczęła się zmuszać. Chrząknął, słysząc jej poważne ruchy, a ona poczuła nacisk kciuka na czubek. Każda świadoma myśl później zmierzała w stronę rozluźnienia dla niego mięśni i gdy tylko pomyślała, że ​​może to znieść – dosłownie w tym momencie – głowa prześlizgnęła się obok jej pierścionka.

„Cholera” – jęknął, delikatnie odciągając się od nacisku.

Całe ciało Ehmy zacisnęło się, gdy tylko usłyszała jego głos. Ile czasu minęło, odkąd próbował z nią rozmawiać tamtego wieczoru? Jak długo czekała, aż coś do niej powie? Teraz pokrył już jej łono swoim nasieniem i zamierzała pozwolić mu pieprzyć się w tyłek jak…

Chlapa?

Głos, który szepnął w jej głowie, był ostatnią kroplą i prawie upadła pod wpływem intensywności swojego pierwszego orgazmu analnego. Musiał poczuć, jak jej ciało chwiało się do przodu – musiał, bo chwycił jej nadgarstki i przytrzymał w pozycji pionowej, podczas gdy kolejne kilka cali ją rozciągnęło. Każdy z nich zadowalał ją w sposób, jakiego nigdy by się nie spodziewała. A było jeszcze więcej.

Jej pierścionek zacisnął go, gdy się nią bawił, a oczekiwanie zaczynało w niej wirować. Może to była wina ciepłej wody spływającej po jej plecach. Może to był sposób, w jaki zaborczo chwycił jej nadgarstki. Może w ten sposób pozwolił jej przyzwyczaić się do tego nowego i wspaniałego uczucia. Po prostu nie mogła tego znieść.

„Kochanie, pieprz mnie”.

Gwałtowne pchnięcie, które nastąpiło później, było jej winą. Nie przeszkadzało jej to. Nie bardzo. Jedyne, na czym jej zależało, to uczucie, gdy jej najbardziej tabu dziura owinęła się wokół podstawy jego kutasa. A potem zaczęły się długie pociągnięcia.

Całą drogę, aż jej pierścień odbytu zagroził, że go wypuści. Całą drogę, aż jego biodra uderzyły w jej tyłek. Raz po raz, gdy jej cipka zalewała jej uda ciepłem.

„Mocniej... proszę” – jęknęła pomiędzy pchnięciami.

Dał jej to. Czasami tak mocno, że obawiała się, że piersi uderzą ją w twarz. Tak mocno, że miała wrażenie, że jej żołądek wywrócił się na lewą stronę. Jego jądra uderzały w jej wargi sromowe przy każdym pchnięciu, a tego się nie spodziewała. Jak słodka lukier między warstwami ciasta.

A potem ją podnosił. Ściska piersi z pierwotnego głodu. Ssanie jej płatka ucha i gryzienie go. Głaszcząc jej łechtaczkę rytmicznie zataczając koła, gdy brał jej tyłek z drugiej strony. Zwłaszcza w tej pozycji miałem wrażenie, że podstawa jego kutasa rozciągnęła ją na pół. Jego kąt był po prostu zbyt dobry. Tak się jednak nie stało i spowodowało tylko, że jej oczy przewróciły się w tył głowy, gdy jej cipka zalała ich stopy.

Jak ją to tak podnieciło? Było takie brudne. A jednak była więcej niż podniecona. Dochodziła podczas ruchania w dupę. I mocno się spuszczam. Czy dlatego, że to był on? Czy kiedykolwiek czułbyś się tak dobrze z jakąkolwiek inną osobą?

Ciasny pierścień Ehmy skurczył się, gdy wpłynęła do niej fala ciepła. Jego uścisk na biodrach zmusił ją do opuszczenia się tak głęboko, jak to było możliwe, a jej ciało prawie rozpadło się pod ciężarem kolejnego orgazmu. Coś w tym konkretnym odczuciu tak na nią zadziałało. Jego biodra na krzywiźnie jej okrągłych policzków, dotyk jej kolczyka odbytu, który ściskał go do ostatniej cudownej kropli.

Wypełniło ją mniej jego nasienia niż wcześniej, ale było to ciepło w miejscu, którego nigdy nie czuła. Jednak nic z tego nie było czymś, co kiedykolwiek czuła, więc kto powiedzieć, co było lepsze. Jej jedyną wiedzą poza kutasem pulsującym w jej tyłku było to, że był jej. Wreszcie i całkowicie.

Każde włókno jej istoty wydawało się nasycone. Opieka. Kochany? Czym było to uczucie łaskotania w klatce piersiowej? Nie pamiętała, żeby kiedykolwiek wcześniej tam była, więc może. Może to było-

Gdzieś w mrocznym świecie otaczającym ich intymne chwile, głośny trzask rozbił wszystko na kawałki. Nie jest to długie walenie. Nie jest to też pełne szacunku puk, puk. To był totalny huk i trzask, gdy drzwi łazienki uderzyły w ścianę, a metalowa gałka zadźwięczała wściekłym dźwiękiem.

Ehma nie zdążyła zebrać myśli. Poczuła się naga. Była naga. Gdy tylko światło otoczenia dosięgło sufitu, szczeble zasłony prysznicowej odsunęły się na bok.

– I co tu się do cholery dzieje, do cholery?

Podobne artykuły

Gorąca współpracownica MILF

Właśnie zacząłem pracować w archiwum w dużej firmie komunikacyjnej, kiedy poznałem najgorętszą czterdziestopięciolatkę, jaką kiedykolwiek widziałem. Pracowała w dziale Music Clearance i miała na imię Jane. Miała około pięćdziesięciu dziesięciu, 130 funtów i figurę klepsydry, która sprawiała, że ​​mój kutas twardniał za każdym razem, gdy ją widziałem. Rozmawialiśmy na korytarzu i widywałem się z niektórymi tutaj, ale nigdy nie myślałem, że dostanę ją samą, a tym bardziej będę ją lizać. Pewnego dnia szła korytarzem masując szyję, a ja zapytałem, czy mogę pomóc. Całkiem nieźle sobie radzę, więc zacząłem wysyłać wiadomości do jej szyi. Wydawało się, że jej się to podoba, więc...

973 Widoki

Likes 0

Hodowla lorda Ablingtona na dziedzica

Bezczynnie czekałem cały dzień na lunch, kiedy usłyszałem straszną wiadomość, że Alan Lord Ablington spadł z konia podczas poniedziałkowego porannego polowania i był całkiem martwy. Tommy Goodfellow zatrzymał się tam w ten wtorkowy poranek w drodze do Abbotsford, aby opowiedzieć nam, jak wiedział o mojej dawnej znajomości z lady Ablington Poczułam mieszankę emocji. Lord Ablington niedawno zabiegał o względy, a następnie poślubił moją ukochaną z dzieciństwa, pannę Amy Merry, którą bardzo lubiłem, nie można jej winić, Ablington był właścicielem większości wioski i wielu innych rzeczy, podczas gdy moja rodzina, choć nie zubożała, liczyła dwie do trzech klas obniżyć je w rankingach...

938 Widoki

Likes 0

SPRZEDAWCA BIELIZNY

Cindy spojrzała w lustro i po kilku sekundach wpatrywania się w swoją ponadwymiarową sylwetkę zalała się łzami, gdy jej fałdy tłuszczu zaczęły delikatnie trząść się w rytm jej łkania!!! Chociaż nie była zbyt wysoka, spakowała bardzo solidne dwieście pięćdziesiąt pięć pensów na swoją potężną, kościstą sylwetkę, a gdy łkała, jej ogromne piersi, sięgające jej prawie do pasa, kołysały się tam i z powrotem, gdy łzy spłynęły jej po policzkach aż do sutków!!! Minęło tak dużo czasu, odkąd miała mężczyznę, że kiedyś zażartowała sobie, że zastanawia się, jak w ogóle wygląda kutas i czy mężczyzna wyewoluował w coś innego!!! No cóż, może...

475 Widoki

Likes 0

Rozdział 3 mojej serii; Rachel wychodzi na przód

Czytając to, odkryłem, że niektóre dialekty z mojej okolicy wkradły się do środka, więc aby zachować wszystkie komentarze dotyczące pisowni i gramatyki, wyjaśnię to. W niektórych przypadkach używamy „mnie” zamiast „mój”, a nasza matka to „mam”, więc kiedy Rachel mówi „spadłem ze mnie na rowerze” i „to ja mam”, to jest to poprawne, mów w jej imieniu. Przepraszamy za wszelkie błędy ortograficzne, które przeszły. Miałem około 24 lat, a Susan 20, kiedy się pobraliśmy, w niecały rok zostałem głównym opiekunem ziemi, ponieważ Sid przeszedł na emeryturę, dało mi to większą elastyczność w moim tygodniu pracy, gdybym poszedł do pracy na koniec...

2.1K Widoki

Likes 0

Zmysłowa kobieta

Imię i nazwisko: Susan Dini Wiek: 36 Rasa: Kaukaska Wymiary: biust 34 , talia 25, biodra 35 Wzrost: 5'-4 Waga: 120 funtów. Jestem aktywna seksualnie od 19 lat, pierwsze doświadczenia seksualne miałam w wieku 15 lat. Z radością stwierdzam, że mam bardzo wysoki poziom popędu seksualnego. Są tacy, którzy mogą uważać mnie za nimfomankę, jednak uważam, że mój popęd seksualny jest bardzo zdrowy. Są chwile, choć na szczęście niezbyt często, kiedy jestem ospały na punkcie seksu. Nie mogę nawet zacząć zgadywać, ilu partnerów seksualnych miałem na przestrzeni lat. Nie mogę nawet zgadnąć, w ilu sesjach grupowych lub gangbangach z wieloma...

1.2K Widoki

Likes 0

Kontrolowana umysłowo Janice Pt. 02a

Następnego dnia w college'u Janice znalazła na swoim biurku torbę z notatką od Wayne'a, który kazał jej założyć to, co było w torbie. Janice szybko się przebrała, więc miała na sobie czarne stringi, szelki i pończochy, spódniczkę tak krótką, że nie zakrywała górnej części pończoch, bez stanika, tylko białą bluzkę. Poszła do biura Wayne'a. Miał przyjaciela o imieniu Mea, którego chciał, żeby poznała. Kiedy Janice weszła do gabinetu Wayne'a, był sam, uśmiechnął się i szybko pocałował Janice. „Mea się spóźnia, ale przyprowadza ze sobą kilku przyjaciół, żebyście się spotkali” powiedział i kontynuował „Pokażę ci, że naprawdę mi się podoba” uśmiechnął się...

814 Widoki

Likes 0

Mój przyrodni brat

Myślę, że to takie słodkie, gdy mój przyrodni brat Kevin daje swojej dziewczynie swoje rzeczy. Dał jej swój ulubiony kapelusz, którego BARDZO chroni. Nigdy nie pozwala nikomu nawet tego dotknąć. Zawsze powtarza, że ​​jest idealny i że jest praktycznie dopasowany do jego głowy, i dał to jej. Dał jej także swoją ulubioną kurtkę i zawsze pozwala jej pożyczać swoje szczęśliwe koraliki karmy. Te rzeczy były jego szczęśliwym talizmanem przez trzy lata. Nigdy ich nie zdejmuje i nienawidzi, gdy ludzie ich dotykają. Zrobiłby wszystko, żeby okazać jej uczucie. On naprawdę ją kocha i tego mu zazdroszczę. Mój chłopak... on nic dla mnie...

732 Widoki

Likes 0

Miłośnicy Samurajów

W średniowiecznej Japonii, w prowincji Yedo, żył młody samuraj o imieniu Ukyo, który dzień po dniu tęsknił za miłością do przystojnie pięknej Uneme. Dla Ukyo Uneme był człowiekiem tak doskonałym, jakiego kiedykolwiek widział. Był młody, tak jak on, miał najwyżej szesnaście lat i miał najdłuższą warstwę lśniących czarnych włosów. Jego twarz była gładka, wolna od skaleczeń, przebarwień i miękka jak krem, co nadawało mu znacznie młodszy wygląd, niż był w rzeczywistości. Kiedy ćwiczył z Samanosuke, kolejnym młodym samurajem, Ukyo obserwował, jak jego małe, szczupłe mięśnie napinają się przy każdym zamachu kijem kendo. Jego włosy, związane w kucyk, falowały z boku na...

677 Widoki

Likes 0

Opieka nad dziećmi dla Jonesów

Opiekuję się dziećmi dla państwa Jones już od około roku. Zawsze są dla mnie tacy dobrzy. Któregoś wieczoru wybierają się na wielką imprezę w mieście. Przed wyjściem wypili kilka drinków i nie odstawili alkoholu na bok. Postanowiłem wypić kilka drinków, gdy dzieci pójdą spać. Około północy zadzwonił telefon, dzwonił pan Jones, żeby się zameldować. Powiedziałem mu, że wszystko w porządku. Powiedział, że wkrótce wróci do domu i upewnił się, że wszystko ok. Powiedziałam mu, że nie ma potrzeby, mama powiedziała, że ​​mogę przenocować. I tak wrócił do domu jakąś godzinę później. Leżałam na kanapie w mojej koszulce i szortach. Zasnęłam, gdy...

573 Widoki

Likes 0

Internet

To było kilka lat temu, kiedy mieszkałem w Amsterdamie, rozmawiałem przez Internet z kobietą z południa Anglii. Świetnie się dogadywaliśmy i często nasze rozmowy przeradzały się w seks. Czasami dzieliliśmy się naszymi fantazjami. Po około 6 miesiącach rozmów zaczęła opowiadać mi o swoich najgłębszych fantazjach. Pewnej nocy powiedziała mi, że często fantazjuje o byciu obserwowanym podczas seksu. Powiedziała, że ​​chciałaby uprawiać seks na żywo w Internecie lub wyjść na pieska. Naturalnie to, co właśnie powiedziała, natychmiast sprawiło, że mój kutas twardnieje. Postanowiłem zaryzykować i powiedziałem jej, że gdyby przyjechała do Amsterdamu, chętnie bym ją zerżnął na żywo w Internecie. Ku mojemu...

2.2K Widoki

Likes 1

Popularne wyszukiwania

Share
Report

Report this video here.